Usuwanie filtra cząstek stałych fap/dpf - Volkswagen, Mazda, Opel, Skoda, BMW

Czy warto usunąć filtr fap, dpf?

Zarówno usuwający filtry cząstek stałych fap/dpf jak i osoby, które dały się na to namówić, nie zdają sobie często sprawy z konsekwencji, jakie mogą ponieść. Są to konsekwencje prawne jak też zmiany techniczne mające wpływ na sprawność auta. Na szczęście świadomość polskich kierowców i redaktorów motoryzacji rośnie i coraz mniej osób decyduje się na usuwanie filtra cząstek stałych.

Obecnie żadna stacja diagnostyczna nie może podbić dowodu podczas przeglądu w sytuacji, gdy auto ma usunięty filtr cząstek stałych odpowiedzialny za ochronę środowiska i zdrowia ludności miejskiej. Coraz częściej auta są badane przez wyspecjalizowane pojazdy policji.

Kolejną instytucją, która ściga usuwających filtry cząstek stałych, jest Główny Inspektor Środowiska oraz jego wojewódzkie oddziały. Mają one ułatwione zadanie w ściganiu procederu ze względu na reklamowanie się wielu firm, które są nieświadome, że usuwając filtr cząstek stałych działają niezgodnie z prawem.

 

Warto, by właściciel pojazdu zdawał sobie także sprawę z tego, że jego auto z usuniętym filtrem cząstek stałych: nie może wjeżdżać do zielonych stref w Europie zachodniej; straci na wartości, gdyż kupujący są coraz bardziej świadomi i sprawdzają przy zakupie, czy auto posiada filtr oraz czy nie ma z nim problemów. Zdarza się, że jeśli klient zauważy brak filtra, rezygnuje z zakupu, gdyż obawia się, że z autem coś złego się działo np. miało zepsutą turbinę lub źle usunięty fap/dpf.

 

Trzeba także wspomnieć o kosztownym usunięciu filtra. W niektórych autach, szczególnie w nowych z takiej grupy jak Volkswagen, BMW, Opel, Ford, Mazda, Volvo, które wymagają emulatora, jest to koszt od tysiąca do nawet kilku tysięcy złotych. Regeneracja to koszt ok. 500 zł i wystarcza na od 30 do 200 tysięcy kilometrów (zależy to od eksploatacji auta przez kierowcę).

 

Kolejna sprawa to niekontrolowane zachowanie samochodu z usuniętym filtrem cząstek stałych. Ingerencja w układ oczyszczania spalin wiąże się z ingerencją w oprogramowanie. To z kolei ma swoje odzwierciedlenie w zachowaniu pojazdu podczas eksploatacji. Najczęściej użytkownicy zgłaszają:

- niezapamiętywanie kodów błędów DTC

- generowanie błędów zawiązanych ze stanem filtra DPF, który fizycznie został usunięty

- czarny dym za nowym pojazdem...

Najbardziej znanym przykładem jest Mercedes Sprinter 518 CDI, w którym usunięcie filtra DPF powoduje cykliczne wchodzenie w tryb awaryjny co 2000 km objawiające się brakiem mocy silnika.

 

 

Filtr do wielogodzinnej i wieloetapowej regeneracji należy przesłać pod adres:

Euro-Vat Consulting

ul. Strzelecka 62/64
64-010 Krzywiń


Filtr po udanej regeneracji zostanie odesłany w ciągu 2 dni. Na filtr dajmy pół roku gwarancji! W rzeczywistości jeśli pojazd nie ma awarii w układzie zasilania, powinien wystarczyć na jeszcze raz taką ilość kilometrów jak dotychczas przed pierwszą regeneracją.